MY OVU wśród 146 innowacyjnych startupów medycznych w Polsce

Z dużą przyjemnością informujemy, że MY OVU znalazło się w szóstej edycji raportu „Top Disruptors in Healthcare” — najszerszym przeglądzie innowacyjnych startupów medycznych w Polsce. Zamiast jednak poprzestać na dumie, przeczytaliśmy raport od początku do końca. I trzy rzeczy zwróciły naszą uwagę.

Raport, przygotowany przez wZdrowiu, Koalicję AI i Innowacji w Zdrowiu oraz Polską Federację Szpitali, zebrał dane od 146 polskich startupów medycznych. To najpełniejszy dostępny obraz tego, jak naprawdę wygląda dziś rodzimy medtech — a nie jak o nim mówimy.

Po pierwsze: 62% startupów (91 firm) deklaruje działalność w obszarze AI i uczenia maszynowego. W pierwszej edycji raportu było to 30%. AI stało się domyślnym językiem innowacji zdrowotnej.

Po drugie: 44% opisuje się jako wyroby medyczne (65 firm), 38% jako dane medyczne, 36% jako samodzielna aplikacja IT, 32% jako telemedycyna.

Po trzecie: zaledwie 4% (6 firm) działa w obszarze pharma i suplementów. Innowacja lekowa pozostaje w Polsce marginesem — co samo w sobie jest osobną, poważną rozmową o tym, gdzie ten rynek ma realną przewagę.

Czy te kategorie jeszcze cokolwiek znaczą?

Naszym zdaniem coraz mniej. „Wyrób medyczny” może być urządzeniem albo czystym oprogramowaniem (Software as a Medical Device). Wearable bywa produktem wellness albo regulowaną technologią medyczną — w zależności od zadeklarowanego przeznaczenia. Ten sam algorytm AI może wspierać operacje szpitala, decyzję kliniczną, diagnostykę albo poszukiwanie leków, a każda z tych ścieżek oznacza inną certyfikację, inny nadzór i zupełnie inny model komercjalizacji.

Procenty w raporcie nie sumują się do stu, bo startupy mogły wskazać kilka obszarów naraz. To nie luka metodologiczna — to najuczciwszy możliwy opis rzeczywistości. Innowacja w ochronie zdrowia staje się hybrydowa, a tradycyjne podziały (hardware kontra software, medtech kontra digital health, AI kontra wyrób medyczny) coraz gorzej opisują to, co faktycznie budujemy.

MY OVU jest tego przykładem. W raporcie opisaliśmy się jako rozwiązanie łączące hardware z sensorem z aplikacją mobilną, pozwalające na łatwe i nieuciążliwe pozyskiwanie precyzyjnych, indywidualnych danych o zdrowiu reprodukcyjnym — w staraniach o ciążę, w unikaniu jej i w obserwacji zaburzeń cyklu w wieku przedmenopauzalnym. W języku raportu jesteśmy jednocześnie wyrobem medycznym, projektem AI i firmą danych medycznych. Żadna z tych etykiet osobno nie opisuje nas trafnie.

I jeszcze jedna liczba — naszym zdaniem najciekawsza dla wszystkich, którzy patrzą na ten rynek od strony inwestycyjnej. Ginekologia jako obszar działania spadła z 21% w 2024 roku do 15% (22 startupy) w tegorocznej edycji. Zdrowie kobiet pozostaje jednym z najrzadziej obsadzonych pól polskiego medtechu — przy grupie odbiorczyń liczonej w milionach i przy danych, których dziś systemowo nikt nie zbiera.

Jesteśmy dumni, że jesteśmy częścią tego ekosystemu. I przekonani, że wartość powstaje dokładnie tam, gdzie kategorie przestają się domykać.

Raport jest dostępny bezpłatnie do pobrania: aiwzdrowiu.pl/raport-tdih

Aleksandra Staniszewska

Posiadam stopień doktora nauk finansowych i jestem absolwentką Fulbright Foundation po stypendium na Columbia University w Nowym Jorku. Moja droga akademicka trwa nadal – pracuję jako badaczka i wykładowczyni w Szkoła Główna Handlowa w Warszawie. Jednocześnie jestem założycielką startupu i innowatorką w sektorze medtech.

Więcej o autorze

Przeczytaj również